Tag Archive for Odżywianie

O działaniu błonnika słów kilka… #1 – wpływ na wypróżnianie

Podobno żarty o kupie to najstarsze żarty świata. Miałam kiedyś okazję czytać dowcipy z okresu starożytności i wcale mnie nie bawiły, ale to tylko dlatego, że znam lepsze. Co jednak, gdy kupa, zamiast przyprawiać nas o chichot, śmiech do rozpuku czy cudowne uczucie ulgi, zaczyna sprawiać problemy? Nie wiedząc nic o powstawaniu kupy, sięgamy najpewniej bez namysłu po środki przeczyszczające. Jeśli wiemy choć trochę, być może zaczniemy od błonnika. Co zrobić, by błonnik zadziałał tak, jak tego żądamy? Kiedy go stosować? Czy jest w ogóle sens zwiększać jego zawartość w diecie? O tym i wielu innych sprawach sobie dzisiaj porozmawiamy.

 

B1044B7527

Read more

Dużo czekoladowych myśli

Nerwowe życie [Mao Zedonga] miało zły wpływ na układ trawienny – zdarzały się okresy, w których Mao mógł się wypróżnić tylko raz na tydzień. Przez całe życie cierpiał na zaparcia i miał obsesję na punkcie defekacji. – pisze Jung Chang w swojej książce Mao. Nie wiemy, co Wielki Sternik zrobił ze swoim problemem, ale wiemy, że jego historia może być… Read more →

PRODUCENCI CZIPSÓW (NIE) KŁAMIĄ!

Mała (165 cm), tłustawa (65 kg i nie ćwiczy) świnia poszła do kerfura ekspresa i nabyła drogą kupna (to uczciwa świnia była) największą dostępną paczkę czipsów ziemniaczanych. Czipsy te, osolone delikatnie, skusiły ją wspomnieniem z lat dziecinnych o smaku najtańszych czipsów marki Aro. Jej uwagę zwrócił również napis, dumnie głoszący, że przysmak znajdujący się w plastykowej paczce został stworzony „z… Read more →

Piramida zdrowia według Zielpy

Ho, ho, ho! Wielki teoretyk nadchodzi, by głosić kazania! Zacznę z grubej rury: czasem w życiu bywa ciężko. Tak ciężko, że człowiek zapomina, kim był, co lubił kiedyś robić, co jadł, dokąd chodził i jak to jest czuć się dobrze. Krótko mówiąc: zapomina o podstawach. Czasem zdarza się tak, że pamięta o nich, lecz zmieniła się sytuacja i te stare… Read more →

Mity dietetyczne, w które kiedyś wierzyłam

Ludzie lubią legendy, nieważne, czego one dotyczą. Z jakiegoś powodu uwielbiają się oszukiwać, wierzyć w smoki, wróżki i cuda. Niektórzy twierdzą, że im to pomaga, ale istnieje na pewno jedna dziedzina, w której nie ma miejsca na czarodziejskie moce, do cudownych uzdrowień nie dochodzi, natomiast wiara w gusła może narobić szkód, które będą niemożliwe do naprawy. Kto nie padł nigdy… Read more →

Wesoła grzybiarka kontratakuje

Rok temu, ta sama pora, podobna aktywność, podobne cele, jak dziś, nie mogli więc nie wrócić moi starzy nieprzyjaciele. Nie, nie mówię tu o moich byłych facetach, jest coś gorszego od nich. Grzyby. Jestem urodzoną nonkonformistką – grzyby zbieram na wiosnę, a nie jesienią. Rok temu nie poszłam z nimi do lekarza, hodowałam je kilka miesięcy, zanim podjęłam jakąkolwiek walkę.… Read more →

Kuchnia bez gluta #1: Placki ryżowe absurdalnie proste

Układałam sobie dzisiejszy jadłospis i wiedziałam od początku, że musi znaleźć się w nim coś wyjątkowo słodkiego. Jak jednak zawrzeć coś pysznego, nieprzetworzonego, co da poczucie, że się czitowało bez prawdziwego oszukiwania? Dzisiejszy przepis – który stanie się częścią nowego cyklu – ma za zadanie sprostać trudowi odpowiedzi na pytanie ze wstępu. Jak zjeść coś obłędnie słodkiego na diecie, bez… Read more →

Kilka chłodzących emocje słów o produkcji żywności – przeczytaj zanim ubijesz pianę

Kochane Czytelniczki i równie kochani (jeśli istniejący) Czytelnicy! W dobie nagonki na każdy składnik naszej żywności tak łatwo jest wzbudzić emocje, pisząc oburzonym tonem o tym, jak to znowu zamęczają kurczaki, sypią chemikalia w pszenicę albo ostrzykują pomidory botoksem. Pół żartem, pół serio postanowiłam się rozprawić z najpopularniejszymi wypowiedziami zacietrzewionych komentatorów i przesądami panującymi wśród konsumentów. Wystąpię nieco w roli… Read more →

Zupa czyli królowa odżywiania – przepisy BEZ GLUTENU, NABIAŁU, SMAŻENIA…

Dzisiaj opowiem Wam o czymś, co wprost uwielbiam: gotowaniu zup. Każda jedna z nich jest dla mnie szczególnie wspaniała z rozmaitych powodów, a jej wartość dietetyczna jest nieoceniona. Tak bogate w mikro- i makroelementy posiłki zdarzają się doprawdy rzadko, nie umiem wymienić równie bogate i przynoszącego większe korzyści od zup. Dlatego też wkładam w nie całe serce i każdą gotuję… Read more →

Visit Us On TwitterVisit Us On FacebookVisit Us On Google Plus